Kierownik Rejonu - Program Rozwoju w Sprzedaży
Absolwenci Programu
Zadaliśmy kilka pytań absolwentom wcześniejszych edycji Programu Kierownik
Rejonu - Barbarze i Adrianowi, którzy objęli już samodzielne zadania na
wyznaczonym terenie. Sprawdź, co mówią o swojej pracy.
JMD: Jak wygląda Twój normalny dzień pracy?
Basia: Standardowy dzień pracy - to pojęcie na tym stanowisku nie istnieje.
Oczywiście tworzę swój plan pracy, jednak każdy dzień jest inny. Są zadania,
które wykonuje się systematycznie, okresowo, takie jak kontrola handlowa,
rekrutacja, szkolenia, ale jest to praca z ludźmi, a Ci są pełni niespodzianek.
Praca kierownika rejonu polega również na reprezentowaniu firmy przed
instytucjami zewnętrznymi tj. PIS, PIH, których wizyt nie da się przewiedzieć i
zaplanować. Dlatego praca ta wymaga dużej elastyczności i umiejętności
odnajdywania się w zmiennym środowisku.
Adrian: Każdy kolejny dzień pracy różni się od poprzedniego. Codziennie
mierzę się z nowymi zadaniami i prolemami, którym trzeba stawić czoła.
Podejmuję szereg decyzji oraz analizuję dane, które mają wpływ na poprawne
funkcjonowanie sklepów. Muszę również znaleźć czas dla moich pracowników -
jest to dla mnie jeden z priorytetów.
JMD: Jakbyś porównał/ -a rzeczywistość związana z pracą na
stanowisku kierownika rejonu do Twoich oczekiwań z
okresu rekrutacji?
Basia: Nawet najlepiej przygotowany opis zakresu obowiązków na stanowisku
kierownika rejonu nie jest w stanie oddać rzeczywistości. Praca ta jest pełna
niespodzianek i nieoczekiwanych zwrotów akcji. W trakcie rekrutacji wydawało
mi się, że jeżeli poznam już wszystkie obowiązujące zasady i standardowe
zadania, które będą należeć do moich obowiązków, to zdobędę klucz do drzwi
sukcesu. Będzie to oznaczało,że umiem już wszystko, a sama praca będzie już
tylko rutyną. Nic bardziej mylnego - kiedy przejęłam swój rejon i odpowiedzialność
za jego funkcjonowanie, okazało się, że wszystko, czego mnie nauczono, musi
być dopasowane do danej sytuacji. Im więcej poznawałam odpowiedzi, tym
więcej rodziło się pytań. Na szczęście miałam świetnych nauczycieli, którzy
nawet po zakończeniu mojego szkolenia służyli mi radą i dzielili się swoim
doświadczeniem. Zresztą do tej pory korzystam z nawiązanych w tamtym
okresie kontaktów i często proszę o radę - w końcu: "co dwie głowy, to nie
jedna" :)
Adrian: Moje oczekiwania z okresu rekrutacji znalazły pełne odzwierciedlenie w
pracy codziennej, a nawet w niektórych przypadkach znacznie je przewyższają,
zwłaszcza jeśli chodzi o zakres zadań, za które odpowiedzialny jest kierownik
rejonu.
JMD: Jasne i ciemne strony pracy kierownika rejonu...
Basia: Jeśli miałabym określić jasne strony pracy na tym stanowisku, to z
pewnością zaliczyłabym do nich: samodzielność planowania, organizowania i
wykonywania zadań, możliwość współpracy z ludźmi, a także brak rutyny. Co
ciekawe, moim zdaniem, dokładnie te same rzeczy można zaliczyć do minusów.
Jak każdy kierownik rejonu miewam chwile, w których wymienione wyżej zalety
postrzegam jako przekleństwo.
Adrian: W pracy na stanowisku kierownika rejonu dostrzegam tylko jasne
strony, do których zaliczam przede wszystkim bogaty pakiet szkoleń, pracę z
ciekawymi ludźmi oraz różnorodność zadań, dzięki którym mam okazję
sprawdzenia własnych mocnych stron, jak i słabości.
JMD: Jak dziś oceniasz swój udział w Programie Kierownik Rejonu - czy
to był właściwy kierunek rozwoju kariery?
Basia: Mój udział w programie był najlepszą zawodową decyzją, jaką podjęłam po
skończeniu studiów. Uważam, że podczas wielu szkoleń zostałam kompleksowo
przygotowana do samodzielnej pracy - a uczono mnie wszystkiego od podstaw.
Poznawanie firmy od podszewki to podstawa sukcesu. Osoby, które były
odpowiedzialne za mój rozwój, czuwały nad moimi postępami i korygowały moje
błędy. Czuję, że jestem dobrą inwestycją, którą właściwie zarządzano, by
przyniosła wymierne korzyści. Mam przekonanie, że włożono wiele pracy w mój
rozwój, a ja złapałam wiatr w żagle i płynę do dziś:)
Adrian: Decyzja o udziale w Programie była jedną z ważniejszych decyzji
w moim życiu zawodowym. Podjąłem ją natychmiast, gdyż wiedziałem, że
stworzy mi ogromne możliwości rozwoju oraz umożliwi dalsze zdobywanie i
doskonalenie nabytych umiejętności. Staż to okres intensywnych
szkoleń, poznawanie firmy od podstaw, nawiązywanie wielu nowych
znajomości.
JMD: Jakich rad udzieliłbyś osobom ubiegającym się o to stanowisko?
Basia: Osoby, które chciałyby pracować na stanowisku kierownika rejonu,
muszą być przede wszystkim mocno zaangażowane w swoją pracę, elastyczne
i z odwagą podchodzące do nowych wyzwań. Z pewnością nie jest to
stanowisko dla osób, które chciałyby pracować od poniedziałku do piątku, od 8 do
16 i po tej godzinie wszystkie problemy zostawiać za drzwiami swojego gabinetu.
Ta praca to czasem ciężki kawałek chleba - wymaga wysokiej motywacji,
opanowania i determinacji w dążeniu do celu.
Adrian: Trzeba wierzyć w siebie! Liczy się ambicja i wytrwałość. Nie można
zrażać się niepowodzeniami. Warto też szukać porozumienia i korzystać z
wiedzy bardziej doświadczonych osób.
JMD: Kierownik Rejonu w pięciu słowach...
Basia: wyzwania, elastyczność, ludzie, problemy, sukcesy.
Adrian: osoba nastawiona na nowe wyzwania, dobrze zorganizowana,
ambitna, odpowiedzialna, gotowa do poświęceń.
-
Barbara Grzesiak, absolwentka Programu KR -
Adrian Witkowski, absolwent Programu KR

